Córeczka Tatusia…

25 października 2016 Karol Trojan 0

Niby w domu ma być najbezpieczniej… tak też uważałem i w sumie będę uważał dalej, lecz od każdej reguły jest jakiś wyjątek… … dziś Córeczka […]

Pierwszy Bosy Bejor…

23 października 2016 Karol Trojan 2

Cytując słowa bliżej nieznanego mi Autora: „Marzenia się nie spełniają. Marzenia się spełnia!”… jedno z nich – bycie pierwszym bosym biegaczem w „jakiejś” kategorii, dziś […]

Rekonesans…

19 października 2016 Karol Trojan 0

Najpierw przeszło 21 km jazdy na rowerze, później 4 km spaceru z rowerem przy boku, ok. 6. km zjazd, dopełnienie jazdą na rowerze do 45. […]

Przyjemne z pożytecznym…

18 października 2016 Karol Trojan 0

Jak zauważyliście, a raczej czytaliście, od kilku dni zmieniłem swój codzienny środek lokomocji na rower… na razie pogoda dopisuje i mogę połączyć sprawność przemieszczania się […]

Trucht i marsz…

13 października 2016 Karol Trojan 1

Dzisiaj po kolejnym dniu, zwieńczonym późnym powrotem do domu, jestem padnięty… czym ten dzień różni się od innych, równie męczących?… otóż, drogę na kurs i […]

Rozruch…

11 października 2016 Karol Trojan 0

Wróciłem… gdzie?, do czego?… do kalisteniki… koniec „opieprzania się”… jeszcze bez wizyty u fizjoterapeuty, lecz postanowiłem rozruszać trochę „tryby” mojego organizmu… …och, słodkie małe zakwasy… […]