Wystarczy odwrócić i …

30 kwietnia 2016 Karol Trojan 0

Wystarczy odwrócić kierunek dobrze znanej trasy, dodać podwyższające temperaturę promienie słońca i… trening robi się „ciekawszy”, tzn. daje większy wycisk… … jeszcze nie przyzwyczajony do […]

Się porobiło…

29 kwietnia 2016 Karol Trojan 0

Cały dzień na wysokich obrotach… wpadłem i to dosłownie na chwilę do domu… zabawa z dzieciakami, jakiś obiad… trzy godziny ćwiczeń i nocny powrót do […]

Oby wolniej…

27 kwietnia 2016 Karol Trojan 0

To musiało się stać… ledwo zacząłem rozciąganie przed treningiem, deszcz dał o sobie znać, na razie tylko lekko skarpując… czarne chmury, nie wróżyły „suchego” treningu… […]

Dziady… z dumą…

25 kwietnia 2016 Karol Trojan 0

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie… zimno będzie (a raczej już jest)… Wieszczu Adamie, to trening będzie… … wieczór zagęszcza się […]

Dżdżownica…

24 kwietnia 2016 Karol Trojan 0

Niedzielny poranek sennie budzi wszystko do życia… pochmurna, zraszana deszczem aura, doprawiona niską temperaturą, nie zaprasza do wyjścia z domu… tylko dżdżownice, zmuszone, wypełzają z […]

Wystarczy wykrzesać…

22 kwietnia 2016 Karol Trojan 0

Inna trasa, inne warunki, bieg godzinę po posiłku… każdy trening to nowe wyzwanie, nowa przygoda… … ze względu na obowiązki, byłem „zmuszony” wybiec krótko po […]

Trening drwala…

21 kwietnia 2016 Karol Trojan 3

Zamiast wieczornych „mostków”, dziś zafundowałem sobie prawdziwy trening drwala… spacer z „metrówkami” i ich dłuższym kolegą… wymachy z siekierą w ręku… przetaczanie i wtaczanie pod […]

A tak… i nijak…

20 kwietnia 2016 Karol Trojan 0

A tak sobie dzisiaj napiszę o tym, że znowu biegłem tą samą trasą, która jak już kiedyś wspominałem, stała się dla mnie monotonna… iż w […]